
Zepp
autorstwa Zepp, Inc.
4,6
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Sport
- Oceny
- 4,6
- Cena
- Free
- Pobierz
- 10.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Najłatwiej ocenić Zepp w zwykłym dniu, a nie podczas przeglądania kolejnych ekranów. Rano sprawdzam, czy noc i poprzedni wysiłek pasują do planu na dziś; po południu mogę zauważyć, że od dawna siedzę; po treningu wracam do zapisu, zamiast polegać wyłącznie na pamięci. W takim rytmie aplikacja ma sens jako spokojne narzędzie do obserwacji, nie jako powód, by bez przerwy kontrolować wyniki.
Szybkość, której oczekuję od codziennego panelu
Zepp jest aplikacją sportową firmy Zepp, Inc., przeznaczoną przede wszystkim do pracy z urządzeniami Amazfit. Przy typowym użyciu najważniejsza nie jest dla mnie błyskawiczna animacja każdego ekranu, lecz to, czy po synchronizacji mogę szybko znaleźć podsumowanie dnia i wrócić do treningu. Aplikacja ma średnią ocenę 4,6 na podstawie około 1,4 miliona ocen, a jej instalacje przekroczyły 10 milionów. Te liczby pokazują, że korzysta z niej szeroka grupa osób, ale nie zastępują sprawdzenia, czy odpowiada mojemu sposobowi pracy.
Zepp jest darmowa, ma oznaczenie PEGI 3 i na Androidzie wymaga co najmniej wersji 7.0. Wersja 10.8.6-play jest aktualnym wydaniem, a zakupy w aplikacji przy rozliczeniu przez Google Play mieszczą się w zakresie od 0,69 zł do 439,99 zł. Samo pobranie nie oznacza więc, że wszystkie dostępne elementy są bezpłatne: przed zatwierdzeniem płatności warto przeczytać, za co konkretnie się płaci i czy dana opcja jest potrzebna do własnego celu.
Jeśli chcesz połączyć dane z zegarka lub opaski Amazfit z codziennym planowaniem aktywności, Zepp jest aplikacją, od której warto zacząć. Używałem jej nie jak zwykłego licznika kroków, ale jako miejsca, w którym zbierają się informacje o ruchu, śnie, treningach i ogólnym samopoczuciu. Największą zaletą okazało się dla mnie to, że aplikacja nie kończy pracy w chwili zakończenia ćwiczeń. Pomaga przejść od pomiaru do decyzji: odpocząć, ruszyć się, zmienić plan albo dokładniej przyjrzeć się własnym nawykom.
Od porannego pomiaru do konkretnej decyzji
W tej części przyglądam się temu, jak poranny odczyt może stać się praktyczną wskazówką, a nie tylko kolejną liczbą do sprawdzenia. Pokazuję, jak zestawić go z planem dnia i własnym samopoczuciem, by rozsądnie zdecydować, czy dziś postawić na trening, lżejszy ruch czy odpoczynek.
Punkt wyjścia: nie same liczby, lecz kontekst
Najlepiej zacząć korzystanie z Zepp od określenia, po co właściwie chcę ją otwierać. Jeżeli moim celem jest tylko sprawdzenie godziny i okazjonalne podejrzenie liczby kroków, aplikacja może wydać się większa, niż potrzebuję. Jej sens ujawnia się wtedy, gdy mam urządzenie Amazfit i chcę spojrzeć na kilka obszarów razem. Ruch, sen, trening oraz dane z dnia nie są już rozrzucone po różnych ekranach i aplikacjach.
W praktyce zaczynam od połączenia zegarka lub opaski z telefonem, a następnie poświęcam chwilę na przejrzenie głównego widoku. Nie traktuję pierwszego odczytu jako diagnozy. To raczej punkt odniesienia, który pozwala zauważyć, jak wygląda zwykły dzień. Dzięki temu późniejsze obserwacje mają więcej sensu niż pojedynczy wynik wyrwany z kontekstu.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
To ważne zwłaszcza przy śnie. Jedna gorsza noc nie mówi mi tyle, co powtarzający się schemat po późnym treningu, pracy do późna albo nieregularnym trybie dnia. Zepp jest przydatna, gdy używam jej do zauważania zależności, a nie do nerwowego sprawdzania każdego odczytu. Największą wartość daje regularność, nie obsesyjne kontrolowanie wyniku.
Konfiguracja, która decyduje o wygodzie
Pierwsze ustawienie warto potraktować jak przygotowanie własnego pulpitu. Nie każdy ekran będzie równie potrzebny. Osoba trenująca kilka razy w tygodniu będzie częściej zaglądać do historii ćwiczeń, a ktoś, kto chce poprawić regenerację, skupi się raczej na śnie i rytmie dnia. Zepp pozwala korzystać z wielu obszarów, ale nie muszę codziennie analizować wszystkiego.
W moim przypadku najlepiej działa prosty rytuał: rano sprawdzam podsumowanie nocy, w ciągu dnia nie otwieram aplikacji bez powodu, a po treningu wracam do szczegółów sesji. Takie podejście ogranicza szum informacyjny. Gdybym przeglądał każdą wartość kilka razy dziennie, aplikacja zamiast pomagać w planowaniu zaczęłaby narzucać mi tempo.
Warto też pamiętać o synchronizacji. Dane muszą przejść z urządzenia noszonego do telefonu, zanim zobaczę pełny obraz. Zwykle nie jest to problem, lecz przy pośpiechu łatwo uznać, że brak świeżego wpisu oznacza brak pomiaru. Najpierw sprawdzam połączenie i daję aplikacji moment na odświeżenie, dopiero później wyciągam wnioski.
Przebieg dnia: od odczytu do planu
Wyobraźmy sobie zwykły dzień pracy. Rano widzę, że noc nie była szczególnie regenerująca. Nie rezygnuję automatycznie z ruchu, ale zmieniam zamiar: zamiast ambitnej sesji wybieram spokojniejszą aktywność. Właśnie tutaj Zepp różni się od prostego krokomierza. Samo zliczenie ruchu nie podpowiada, jak zestawić go z odpoczynkiem i wcześniejszym wysiłkiem.
W południe mogę sprawdzić, czy dzień nie stał się całkowicie siedzący. Nie chodzi o wyścig z własnym wynikiem, tylko o małą korektę: spacer, wejście po schodach albo krótką przerwę od biurka. Aplikacja jest najbardziej praktyczna wtedy, gdy dane prowadzą do małej decyzji, którą rzeczywiście mogę wykonać.
Przed treningiem przechodzę do odpowiedniego trybu i upewniam się, że wybrane urządzenie jest gotowe. Po zakończeniu sesji nie patrzę wyłącznie na końcowy rezultat. Interesuje mnie także to, jak wysiłek pasuje do reszty dnia. Jeżeli wcześniej miałem mało snu, ten sam trening może wymagać innej interpretacji niż po dobrze przespanej nocy.
To jedna z mniej oczywistych korzyści korzystania z aplikacji: historia jest przydatniejsza od pojedynczego pomiaru. Po kilku tygodniach łatwiej zauważyć, czy naprawdę ćwiczę regularnie, czy tylko mam kilka intensywnych dni przeplatanych długimi przerwami. Zepp nie musi podejmować decyzji za mnie. Wystarczy, że porządkuje materiał do rozsądnej oceny.
Trening jako osobny etap, nie przypadkowy wpis
Osoby zaczynające przygodę z aktywnością często zapisują trening dopiero po fakcie albo wcale. Wtedy pamięć szybko upraszcza przebieg sesji: „było ciężko” albo „chyba zrobiłem wystarczająco dużo”. Zepp pozwala podejść do tego bardziej metodycznie, bo dane z urządzenia trafiają do historii i można je później zestawić z samopoczuciem.
Dobrym zwyczajem jest zapisanie krótkiej obserwacji po zakończeniu ćwiczeń, choćby we własnej pamięci: czy tempo było komfortowe, czy pojawiło się zmęczenie, czy następnego dnia chciało mi się ruszać. Sama aplikacja nie zastąpi dziennika treningowego, ale jej dane tworzą przydatną warstwę obiektywnych informacji. To szczególnie pomocne, gdy mam skłonność do dokładania kolejnej sesji mimo niewystarczającej regeneracji.
Jednocześnie nie traktowałbym Zepp jako pełnego zamiennika specjalistycznego narzędzia dla zawodowego sportowca. Jeżeli potrzebuję rozbudowanego planowania, analizy obciążeń i pracy według szczegółowych założeń trenerskich, wyspecjalizowana platforma może być wygodniejsza. Zepp wygrywa prostotą połączenia z urządzeniem i codziennym przeglądem, niekoniecznie głębokością każdego sportowego scenariusza.
Przekazywanie danych między urządzeniem, telefonem i użytkownikiem
Najważniejszy „handoff” odbywa się między zegarkiem lub opaską a telefonem. Urządzenie zbiera informacje podczas dnia, a aplikacja staje się miejscem ich uporządkowania. To wygodne, ale oznacza też, że jakość końcowego obrazu zależy od kilku elementów naraz: poprawnego połączenia, noszenia sprzętu i regularnej synchronizacji.
Drugie przekazanie odbywa się między aplikacją a mną. Zepp pokazuje dane, lecz to ja decyduję, czy zmienić plan. Przydatne jest zachowanie dystansu do automatycznych podsumowań. Jeśli wynik wydaje się nietypowy, porównuję go z własnym samopoczuciem i warunkami dnia. Takie podejście chroni przed sytuacją, w której pojedynczy odczyt zaczyna dyktować wszystkie decyzje.
Trzeci etap pojawia się wtedy, gdy chcę podzielić się informacją z trenerem, lekarzem albo bliską osobą. Aplikacja może pomóc zebrać historię w jednym miejscu, ale nie zakładałbym, że każdy odbiorca będzie pracował w tym samym środowisku. Przy przekazywaniu danych liczy się więc nie tylko sam wykres, lecz także jasne wyjaśnienie, kiedy pomiar powstał i co działo się tego dnia.
To praktyczny powód, by nie usuwać pochopnie historii i nie zmieniać bez potrzeby sposobu noszenia urządzenia. Jeżeli raz mierzę sen regularnie, a innym razem odkładam zegarek na noc, porównanie staje się mniej wiarygodne. Taka konsekwencja nie brzmi efektownie, ale ma większe znaczenie niż ciągłe szukanie nowych funkcji.
Co otrzymuję po kilku tygodniach
Rezultatem nie jest magiczna ocena zdrowia, tylko lepszy obraz własnego rytmu. Widzę, czy aktywność jest rozłożona równomiernie, czy odpoczynek faktycznie towarzyszy wysiłkowi i czy moje deklaracje zgadzają się z zachowaniem. Dla mnie to właśnie najcenniejszy efekt: aplikacja zamienia rozproszone wrażenia w historię, do której można wrócić.
Przykładowo, mogę zauważyć, że w dni z dłuższą pracą przy biurku wieczorny trening jest zbyt ambitny, a krótki spacer wcześniej w ciągu dnia poprawia regularność. Mogę też zobaczyć, że problemem nie jest brak motywacji, lecz zbyt późne planowanie aktywności. Takie wnioski są bardziej użyteczne niż samo polowanie na wyższy wynik.
Zepp sprawdza się również przy stopniowym budowaniu nawyku. Zamiast zaczynać od dużego planu, wybieram jeden obszar: częstszy ruch, stałą porę snu albo konsekwentne rejestrowanie treningów. Po pewnym czasie dokładam następny. Aplikacja nie wymusza takiego podejścia, ale jej połączenie historii i podsumowań dobrze je wspiera.
Warto jednak pamiętać, że dane z zegarka czy opaski są narzędziem orientacyjnym, a nie medycznym rozstrzygnięciem. Jeśli coś budzi niepokój, nie opierałbym decyzji zdrowotnej wyłącznie na ekranie aplikacji. Zepp pomaga zauważyć wzorzec i przygotować lepsze pytania, ale nie zastępuje konsultacji z profesjonalistą.
Gdzie codzienny przepływ zaczyna się psuć
Największe tarcie pojawia się wtedy, gdy użytkownik oczekuje, że aplikacja sama ułoży mu życie. Zepp zbiera i porządkuje informacje, lecz nie usunie problemu nieregularnego snu, braku czasu ani źle dobranego planu. Jeżeli nie mam zamiaru wracać do danych i wyciągać z nich prostych wniosków, rozbudowany panel może szybko stać się kolejnym źródłem powiadomień.
Drugą trudnością jest zależność od ekosystemu urządzenia. Dla właściciela zgodnego zegarka lub opaski to naturalne centrum. Jeśli jednak korzystam ze sprzętu wielu marek i chcę mieć jedną, całkowicie niezależną bazę, inne aplikacje zdrowotne mogą okazać się wygodniejsze. Zepp ma najwięcej sensu wtedy, gdy urządzenie producenta jest głównym źródłem moich pomiarów.
Trzeba też zaakceptować, że większa liczba danych nie zawsze oznacza większą jasność. Początkujący użytkownik może poczuć się przytłoczony ekranami i podsumowaniami. Moja rada jest prosta: na początku wybrać jeden cel i ignorować resztę, dopóki nie pojawi się realna potrzeba. Dopiero później warto zagłębiać się w historię i porównania.
Nie każdemu odpowiada również sposób interpretowania wyników. Osoba, która chce tylko szybkiego komunikatu „zrobiłem plan” lub „nie zrobiłem planu”, może lepiej czuć się w prostszym narzędziu. Zepp jest dla użytkownika, który toleruje pewną ilość analizy i chce samodzielnie łączyć informacje. To zaleta dla jednych, a obciążenie dla innych.
Stabilność i chwile intensywnego użycia
Najbardziej wymagający moment nie musi przypadać na sam trening. Często to chwila, gdy po kilku godzinach bez telefonu chcę zsynchronizować urządzenie, otworzyć historię i sprawdzić, czy zapis z aktywności już się pojawił. Przy takim scenariuszu nie zakładam, że każde opóźnienie oznacza utratę danych. Najpierw sprawdzam połączenie, odświeżam widok i daję synchronizacji czas; dopiero gdy problem wraca, szukam przyczyny w ustawieniach urządzenia lub telefonu.
Podczas intensywnego korzystania łatwo też pomylić bogatszą historię z natychmiastową odpowiedzią. Gdy zestawiam trening, sen i kilka dni aktywności, aplikacja ma więcej do pokazania niż prosty licznik kroków. Nie mogę uczciwie obiecać identycznej szybkości na każdym telefonie, ale jako użytkownik ograniczam niepotrzebne sprawdzanie: otwieram konkretne podsumowanie wtedy, gdy mam pytanie, zamiast odświeżać ekran co kilka minut.
Przydatny drobiazg w praktyce to porównywanie podobnych dni, a nie przypadkowych zapisów. Jeśli chcę ocenić, czy wieczorne ćwiczenia wpływają na mój odpoczynek, zestawiam powtarzalne dni z podobnym rytmem, a nie jedną noc z zupełnie inną. To nie wymaga dodatkowej funkcji ani skomplikowanej analizy, a ogranicza pochopne wnioski z pojedynczego wyjątku.
Ograniczenia telefonu i rozsądne oczekiwania
Minimalne wymaganie Androida 7.0 poszerza dostępność, ale sama zgodność systemu nie gwarantuje identycznego komfortu na każdym urządzeniu. Wiek telefonu, wolne miejsce, stan baterii i sposób zarządzania aplikacjami w tle mogą wpływać na codzienną wygodę. Jeśli synchronizacja działa nieregularnie, sprawdzam najpierw, czy telefon nie ogranicza pracy aplikacji, zamiast od razu uznawać, że zapis treningu przepadł.
Nie obiecywałbym też, że Zepp będzie lekkim, niewidocznym dodatkiem dla każdego. To narzędzie, które ma sens, gdy regularnie zbiera dane i pozwala wracać do historii; część wartości zależy więc od tego, czy telefon i urządzenie noszone współpracują w codziennym rytmie. Jeżeli chcę maksymalnie oszczędzać baterię albo ograniczyć liczbę aplikacji działających w tle, warto obserwować własny telefon i wybrać tylko te pomiary, z których naprawdę korzystam.
Osobną kwestią jest zmiana telefonu lub zegarka. Przy takim przejściu nie zakładam, że wszystko samo przeniesie się bez sprawdzenia. Przed zmianą robię porządek w ustawieniach konta i połączeniu, a po konfiguracji nowego sprzętu sprawdzam, czy świeże dane trafiają do właściwego miejsca. To ostrożny workflow, nie gwarancja konkretnego mechanizmu migracji, ale pomaga uniknąć mylenia problemu synchronizacji z brakiem pomiaru.
Zepp na tle zwykłych alternatyw
W porównaniu ze standardowym licznikiem kroków Zepp daje szerszy obraz, bo nie zatrzymuje się na jednym wskaźniku. W porównaniu z aplikacją treningową nastawioną wyłącznie na ćwiczenia lepiej łączy aktywność z codziennym monitorowaniem. Z kolei w stosunku do rozbudowanych platform sportowych jest prostsza w codziennym użyciu, ale może nie zaspokoić potrzeb osób budujących bardzo szczegółowy plan zawodniczy.
Jej przewaga nie polega więc na tym, że każdą funkcję realizuje najlepiej. Chodzi raczej o płynne przejście od urządzenia noszonego do przeglądu dnia. Jeżeli już korzystam ze sprzętu Amazfit, instalowanie wielu dodatkowych narzędzi często nie ma sensu. Jedno miejsce do synchronizacji i historii zmniejsza liczbę ręcznych czynności.
Alternatywa będzie lepsza, gdy najważniejsza jest niezależność od konkretnego producenta, zaawansowane planowanie sportowe albo bardzo minimalistyczny interfejs. Zepp poleciłbym natomiast osobie, która chce zacząć świadomie obserwować aktywność bez budowania skomplikowanego systemu od pierwszego dnia.
Dla kogo aplikacja ma sens, a kto powinien ją pominąć
Najlepiej odnajdą się tu właściciele urządzeń Amazfit, osoby wracające do regularnego ruchu oraz użytkownicy, którzy chcą połączyć trening z obserwacją snu i codziennej aktywności. Dobrze pasuje także do kogoś, kto potrzebuje delikatnego przypomnienia o własnych nawykach, ale nie chce prowadzić rozbudowanego arkusza.
Ostrożnie podszedłbym do niej w przypadku osoby, która nie zamierza nosić urządzenia konsekwentnie albo nie chce poświęcać czasu na synchronizację i przegląd historii. Wtedy nawet najlepszy panel nie dostarczy pełnego obrazu. Pominąłbym ją również, jeśli oczekuję przede wszystkim profesjonalnego środowiska do planowania wyników sportowych lub jednej aplikacji niezależnej od marki sprzętu.
Przy płatnych elementach zachowałbym zwykłą ostrożność: darmowy start jest mocną stroną, ale zakres zakupów w aplikacji sięga od 0,69 zł do 439,99 zł przez Google Play. Przed potwierdzeniem płatności sprawdzam nazwę funkcji i warunki rozliczenia, zamiast zakładać, że każda opcja jest częścią podstawowej wersji.
Moja ocena po przejściu całego procesu
Zepp najbardziej przekonuje mnie jako codzienne centrum między urządzeniem a decyzją użytkownika. Nie jest tylko ekranem z liczbami, ale też nie powinien udawać lekarza ani osobistego trenera. Jej siła rośnie, gdy regularnie noszę kompatybilny sprzęt, synchronizuję dane i patrzę na wzorce zamiast na pojedyncze rekordy.
Doceniam, że mogę zacząć od prostego scenariusza: poranny przegląd, świadomie zaplanowana aktywność, kontrola po treningu i spokojne podsumowanie wieczorem. Z czasem dochodzą bardziej szczegółowe obserwacje, ale nie muszę poznawać całej aplikacji jednego dnia. To rozsądna ścieżka dla osoby, która chce poprawić nawyki bez zamieniania zdrowia w projekt pełen tabel.
Nie poleciłbym jej każdemu. Jeśli nie mam urządzenia z ekosystemu Zepp, potrzebuję bardzo zaawansowanej analizy sportowej albo źle znoszę dużą liczbę danych, inna aplikacja może być trafniejszym wyborem. Dla właściwego użytkownika jest jednak wygodnym, darmowym punktem startu do uporządkowania aktywności i regeneracji. Moja rekomendacja brzmi: warto ją zainstalować, jeśli chcesz przejść od przypadkowych pomiarów do spokojnego, codziennego obserwowania własnego rytmu.
Zalety
- Szczegółowe wykresy snu, tętna i aktywności pomagają śledzić postępy.
- Aplikacja dobrze współpracuje z wieloma zegarkami i opaskami Amazfit.
- Powiadomienia o połączeniach i wiadomościach można łatwo dostosować.
- Regularne aktualizacje rozszerzają funkcje urządzeń i poprawiają stabilność.
- Czytelny interfejs ułatwia szybkie sprawdzanie najważniejszych pomiarów.
Wady
- Część zaawansowanych analiz wymaga wykupienia subskrypcji Zepp Aura.
- Synchronizacja danych może czasami trwać zbyt długo.
- Niektóre funkcje różnią się zależnie od modelu zegarka lub regionu.
- Aplikacja może intensywnie zużywać baterię przy stałej synchronizacji.
- Eksport danych i integracja z innymi usługami bywają ograniczone.
Często zadawane pytania dotyczące Zepp
Czym jest aplikacja Zepp i do czego służy?
Zepp to aplikacja towarzysząca urządzeniom Amazfit, takim jak zegarki sportowe, opaski fitness i wybrane inteligentne wagi. Po połączeniu z urządzeniem pozwala analizować aktywność, sen, tętno, treningi, poziom stresu oraz inne dane zdrowotne. Aplikacja służy również do konfiguracji zegarka, instalowania tarcz, zarządzania powiadomieniami i synchronizowania wyników z telefonu.
Czy Zepp działa bez zegarka Amazfit lub opaski fitness?
Zepp została zaprojektowana przede wszystkim jako centrum obsługi urządzeń Amazfit, dlatego jej pełne możliwości wymagają kompatybilnego zegarka, opaski albo innego produktu marki. Bez urządzenia można zwykle przeglądać część ustawień i zapoznać się z aplikacją, ale pomiary aktywności, snu czy tętna nie będą dostępne. Przed instalacją warto sprawdzić listę obsługiwanych modeli.
Jakie dane zdrowotne i sportowe można śledzić w Zepp?
Zakres danych zależy od konkretnego urządzenia, ale Zepp może prezentować między innymi liczbę kroków, dystans, spalone kalorie, tętno, natlenienie krwi, jakość snu, poziom stresu oraz wyniki treningów. W przypadku kompatybilnych modeli dostępne są także informacje o trasie GPS, tempie, wysokości i czasie regeneracji. Pomiary mają charakter orientacyjny i nie zastępują profesjonalnej diagnozy medycznej.
Czy korzystanie z aplikacji Zepp jest bezpłatne?
Podstawowe korzystanie z Zepp, w tym parowanie urządzenia, synchronizacja danych, konfiguracja zegarka i analiza wielu codziennych pomiarów, jest zazwyczaj bezpłatne. Niektóre funkcje mogą jednak zależeć od modelu urządzenia, regionu lub dodatkowych usług oferowanych w aplikacji. Przed zakupem płatnych elementów należy sprawdzić aktualne warunki, ceny oraz zasady ewentualnej subskrypcji.
Czy Zepp jest bezpieczna i jakie uprawnienia wykorzystuje?
Zepp może wymagać dostępu między innymi do Bluetooth, lokalizacji, powiadomień, aktywności fizycznej, zdrowia oraz działania w tle. Uprawnienia te są potrzebne do synchronizacji zegarka, odbierania powiadomień i poprawnego rejestrowania części danych. Podczas konfiguracji warto zapoznać się z polityką prywatności, ograniczyć zbędne zgody i pamiętać, że informacje zdrowotne powinny być przechowywane oraz udostępniane świadomie.
Zepp
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu support@amazfit.com, odwiedź stronę https://www.zepp.com lub zapoznaj się z jego https://upload-cdn.huami.com/tposts/8191.













